sobota, 24 grudnia 2016

Życzenia + pare bardzo ważnych informacji

Hej, hej!
Jak wolicie: najpierw smutki, potem radości czy na odwrót?
Najpierw smutki?
To dobrze.
Najpierw radości?
Hm... ten post wam się nie spodoba.

Zatem najpierw trochę posmęcimy. Walnę od razu z grubej rury: nie zrobiłam jeszcze poprawki rozdziałów.
Myślicie, że to koniec złych newsów? Nic bardziej mylnego. 
Niestety nie dam rady dokończyć ich do końca grudnia, bo mam teraz tak dużo spraw na głowie (między innymi bardzo ważny dla mnie egzamin, więc trzymajcie kciuki!), że nie mam czasu ani siły na pisanie.
Przepraszam was za moje opóźnienie i to, że nie komentuję już waszych rozdziałów. Na prawdę mi przykro, ale nie daję rady działać na najwyższych obrotach bez przerwy.
Zależy mi na tym, żeby nowe wersje rozdziałów były jak najlepsze, więc nie chcę ustalać sobie limitu do kiedy mam je napisać. Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że mimo wszystko ze mną zostaniecie.

Dobrze, już kończę smęty.
W końcu jutro (właściwie dziś) jest wigilia. Z tej okazji życzę wam wesołych świąt spędzonych z najbliższymi, weny w prowadzeniu waszych blogów, żebyście spełniali swoje marzenia i nie poddawali się mimo przeciwności losu.
Oczywiście nie można zapomnieć o cierpliwości do pewnego niedotrzymującego obietnic kota, który miał w przyszłym tygodniu wtawić rozdziały, a nawet jeszcze ich nie skończył.

Jak już pisałam, mam nadzieję, że mimo wszystko ze mną zostaniecie, bo na prawdę dużo dla mnie znaczą wasze komentarze. Nie ważne czy mnie chwalicie czy wypominacie błędy. To dzięki wam się rozwijam.
Dziękuję za wszystko.
Uwielbiam was
Wasz Kot

Ps: Z góry przepraszam za błędy. Wolałabym żebyście się skupili na przesłaniu :)
Szablon